Kath...
...Gupcze leśny, kłamczycielu,
oszukijsto, Katherine Katarzyno Jackson Jędrzejczak! Widzisz, mnie
też wciągnięto w ten proceder, kiedy ja nie umiem listów ani nic
takiego. I mój zmarnowany mózg teraz próbuje skleić coś
sensownego, dla Ciebie. Bo masz pisać. Nie interesuje mnie twoje
zmazywanie stron. Masz pisać, koniec, nie przyjmuję odmowy!
Napisałabym, że nie interesuje mnie też co, ale tutaj pewnie
nakłamię XD. I nie mów, że nie umiesz, bo dostaniesz
rudziałkowatym ogonem po twarzy. (Lols, pewnie reszta dziewczyn jest
taka miła i kochana, a ja tu grożę.)
Bo widzisz, pamiętasz te mhroczne
początki na blogsferze? W sensie wtedy kiedy mła było przekonane,
że ta panienka od Fremione to taki fejm, wow wow, a ja byłam
(jestem) egzystencjalną ciotą? Tag, no widzisz. Mówisz, że to
dupa jest i tak dalej (pewnie się zgodzimy, że początki pisania to
takie bardzo "no nieeeeeeeeee, co to ma być?!". OMH, ile
tu nawiasów!), ale tak serio skoro czytało to tyle ludu, to nie
było źle, prawda? Prawda. Nie zaprzeczaj. I w ogóle to wyobraź
sobie, że to Ty to wszystko zrobiłaś. W sensie, że mamy konfę i
tak dalej. Odfrajerowałaś mnie trochę, nie wiem co to ma do
pisania, ale odfrajerowałaś mnie, więc jesteś supe. I w sumie to
nie pamiętam o czym tu miałam pisać. Pewnie masz ze mnie niezłą
komedię, eh. Przynajmniej mogę miec cichą nadzieję, że nikt inny
tego nie przeczyta. I w ogóle to
jest nie fair, że widziałam cię tylko raz, nawet, jeśli mnie
wkurzasz i zasłaniasz włosami. Także ten, nie ma marudzenia, że
jesteś do dupy czy coś (to moje zajęcie, nie odbieraj mi roboty
:CCCCC), SZOŁ MAST GOŁOMP, jesteś kochana. Pewnie nie taki był zamysł, a ja nie umiem w takie rzeczy. Nic, pewnie tylko się ze mnie pośmiałaś.
Ps. Miał być nasz Gołomp, ale chyba mi go nie wysłałaś :C No Ale ^ bońć jak gołomp, bońć tygrysem XD <3

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz