25.04.2015

List z piekła (od Deski).

Kath...

...Gupcze leśny, kłamczycielu, oszukijsto, Katherine Katarzyno Jackson Jędrzejczak! Widzisz, mnie też wciągnięto w ten proceder, kiedy ja nie umiem listów ani nic takiego. I mój zmarnowany mózg teraz próbuje skleić coś sensownego, dla Ciebie. Bo masz pisać. Nie interesuje mnie twoje zmazywanie stron. Masz pisać, koniec, nie przyjmuję odmowy! Napisałabym, że nie interesuje mnie też co, ale tutaj pewnie nakłamię XD. I nie mów, że nie umiesz, bo dostaniesz rudziałkowatym ogonem po twarzy. (Lols, pewnie reszta dziewczyn jest taka miła i kochana, a ja tu grożę.)
Bo widzisz, pamiętasz te mhroczne początki na blogsferze? W sensie wtedy kiedy mła było przekonane, że ta panienka od Fremione to taki fejm, wow wow, a ja byłam (jestem) egzystencjalną ciotą? Tag, no widzisz. Mówisz, że to dupa jest i tak dalej (pewnie się zgodzimy, że początki pisania to takie bardzo "no nieeeeeeeeee, co to ma być?!". OMH, ile tu nawiasów!), ale tak serio skoro czytało to tyle ludu, to nie było źle, prawda? Prawda. Nie zaprzeczaj. I w ogóle to wyobraź sobie, że to Ty to wszystko zrobiłaś. W sensie, że mamy konfę i tak dalej. Odfrajerowałaś mnie trochę, nie wiem co to ma do pisania, ale odfrajerowałaś mnie, więc jesteś supe. I w sumie to nie pamiętam o czym tu miałam pisać. Pewnie masz ze mnie niezłą komedię, eh. Przynajmniej mogę miec cichą nadzieję, że nikt inny tego nie przeczyta. I w ogóle to jest nie fair, że widziałam cię tylko raz, nawet, jeśli mnie wkurzasz i zasłaniasz włosami. Także ten, nie ma marudzenia, że jesteś do dupy czy coś (to moje zajęcie, nie odbieraj mi roboty :CCCCC), SZOŁ MAST GOŁOMP, jesteś kochana. Pewnie nie taki był zamysł, a ja nie umiem w takie rzeczy. Nic, pewnie tylko się ze mnie pośmiałaś. 



Ps. Miał być nasz Gołomp, ale chyba mi go nie wysłałaś :C No Ale ^ bońć jak gołomp, bońć tygrysem XD <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz