17.04.2015

List od A Alexy


   Moja Kath. Moja Hermiono. Moja Kasiu! Tylko nie pisz od razu kupa!
 
   Ja również zacznę od krótkiej retrospekcji, która właśnie przyprawiła mnie o błogą chwilę melancholii :') Jak pewnie nie pamiętasz (ale ja zawsze!), wszystko zaczęło się dwa (trzy?) lata temu, kiedy Eve po raz pierwszy uświadomiła mnie, co to jest blogger, z czym to się je i po co to istnieje. Twój blog o siostrach Black był pierwszym, jaki przeczytałam i pierwszym, który zawrócił mi w głowie. Tak jest. Taka prawda. Zawsze marzyłam, żeby chociaż Ci dorównać, żebyś zwróciła na mnie uwagę! Twój styl od zawsze był urzekający - ja do tej pory czuję, że w porównaniu do Ciebie jestem daleko za Murzynami <3
 
   Masz dar, Kath. Mówię to zupełnie szczerze i jest to jedna z nielicznych rzeczy na tym świecie, których jestem absolutnie pewna.
 
   Rozumiem, że potrzebowałaś trochę czasu, aby odpocząć od starych spraw, zebrać na nowo siły, na chwilę dać sobie spokój, ale nie możesz się poddawać! Wierzę w Ciebie, mój Mistrzu, moja Mentorko, moja Matko Blogspotu. Nie zostawiaj nas bez swojej twórczości, a przede wszystkim: nie zostawiaj SIEBIE bez swojej twórczości.
 
   Sama musisz uporać się z tym, co Cię zatrzymuje i kopnąć tocoś w dupencje! :D Mówiłam serio o opowiadaniu z kupą w kanałach w roli głównej, nie myśl sobie, że żartowałam... Twierdzisz, że masz za dużo opisów? - napisz coś kompletnie bez nich! Za bardzo skupiasz się na psychice bohaterów? - stwórz kogoś kompletnie głupiego i szalonego, kto nie kieruje się żadnymi głębszymi pobudkami! Walcz, Kath! Ja zawsze będę szła za Tobą!
 
   Jesteś moją siostrą Black. Moim Herosem. Rudzielcem. Zielonym wikingiem :(
 
   Nie będę się już rozczulać, bo to miał byś list motywujący, a nie jakieś łzy i krzyki rozpaczy. Ujmijmy to tak: nie mogę pisać i widzieć w tym sens, kiedy Ty NIE piszesz i NIE widzisz w tym sensu *mały szantażyk hihi*. To tak, jakby Czarny Pan umarł, a ja spierdzielała ze strachem do swojej norki na końcu świata - tak, jak inni Śmierciożercy ;_; (w dodatku bez pięknej Bellatrix, którą kocham...) To Ty dałaś mi siłę i wiarę w siebie - teraz jest mój czas na spłatę długu :) Tak więc spójrz na świat jeszcze raz. Inaczej, innymi paczadełkami. Szukaj weny we wszystkim, co żywe i martwe - wiem, że potrafisz, przeklęta dżdżownico! :D
 
KONIEC UŻALANIA SIĘ, MASZ MI TU ZARAZ NAPISAĆ JEDNOZDANIOWY ROZDZIAŁ, KTÓRY BĘDZIE NOWYM POCZĄTKIEM!
 
Twoja na zawsze,
AAlexa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz